Ulica jest największym płótnem

(Mircea Mesesan) (14 maja , 2020)

z Kero i Ocu

Peinture Fraiche – Lyon, Francja (Kero Ocu / 2019)

Idąc ulicami, ledwo zwracamy uwagę na mijane przez nas ściany… Ale kiedy napotkasz kolorową ścianę, nie mogę się powstrzymać od zastanawiania się, kto stoi za tym pięknym oświadczeniem artystycznym, które ożywia ulice.

Pewnego pięknego wieczoru, tuż przed tym, jak COVID-19 zaczął zbierać żniwo na naszym świecie, miałem okazję spotkać się z dwoma odważnymi marzycielami, którzy z pewnością mogliby podbić świat, gdyby naszą bronią był pędzel i puszka sprayu!

Z pasją opowiadają o swojej pracy i sobie nawzajem, ale co najważniejsze, to co zauważyłem polega na tym, że mają nie tylko moc wizualnego wyrażania swojego wewnętrznego świata, ale także gotowość do reklam ubierz prawdę.

Pisanie na ścianach to akt odwagi, a teraz bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy ludzi, którzy pisali po wszystkich murach naszych miast i naszych wewnętrznych murach: pokój, przebaczenie, wolność, miłość.

  • Kero i Ocu są dostępne osobno czy razem, jako całość? Współpraca czy mieszanka stylów?

Ocu: W jakiś sposób oboje jesteśmy. Współpracujemy z dużą łatwością, a nasza komunikacja dotycząca stylów wizualnych przebiega bezproblemowo. Z drugiej strony dużo pożyczamy od siebie nawzajem, elementy lub techniki… niemniej jednak wciąż mamy swoje osobiste i indywidualne projekty.

Kero: Bardzo ważne jest wspieranie naszego rozwoju osobistego. Czasami pracujemy razem i pomagamy drugiej stronie. Indywidualność naszych stylów świeci jeszcze jaśniej, gdy są razem zmieszane, więc fuzja zawsze przynosi coś nowego. Ale wszystko idzie w parze z naszym związkiem, jest to zarówno twórczy, jak i osobisty rozwój.

Myśleliśmy o tych aspektach, gdy robiliśmy zlecenie w Sybinie, Androgen, postaci, która miała zarówno kobiecą, jak i męskie cechy szczególne. I obaj znaleźliśmy coś z siebie w drugim.

O: … Rodzaj bilansu energetycznego . Myślę, że czasami między nami występuje równowaga, która ma duży wpływ na kompozycję.

K: Powiedzmy że w naszej formule Kero reprezentuje bardziej męską część, stronę graffiti, a Ocu jest bardziej wrażliwą, kobiecą i artystyczną. I te dwie rzeczy dobrze się łączą, ponieważ staramy się również zapewnić równowagę obu. Nasza współpraca bardziej przypomina badania…

O: … ciągłe badanie, wizualne porozumienie, które później ewoluuje w coś innego, czego nie można uogólnić ani nazwać, ponieważ oboje jesteśmy w ciągłym stanie stawania się.

Nie próbujemy utożsamiać się z określonym statusem, który trzymałby nas w pułapce. Ale raczej daj nam wolność bycia bez żadnych ogrodzeń.

W naszym życiu osobistym wygląda to tak samo, lubimy mieć swobodę bycia elastycznymi, aby nie stawić czoła jutro jako hipokryci.

K: Byłem mile zaskoczony, gdy dowiedziałem się, że istnieje archetyp, trend w sztuce ulicznej, w którym są znane pary, które są kochankami i również pracują razem.

Podążamy tą samą drogą. I choć wiąże się to z wyzwaniami, bycie partnerami na całe życie i partnerami w pracy bardzo nas wykuwa. Dobrze jest również wiedzieć, że podróżując z prowizją, możesz połączyć to, co pożyteczne z przyjemnym, co tworzy idealne środowisko pracy.

O: Praca we dwoje daje również szansę osiągnięcia pewnych osobistych warstw i poziomów wiedzy drugiej osoby.

Castle of Guilhem – Clermont LHerault, FR (Kero Ocu / 2017)
  • Jaki był Twój punkt wyjścia ze sztuką? Gdzie byłeś w życiu, kiedy znalazła Cię sztuka?

K : Oboje zdaliśmy sobie sprawę, że uwielbiamy rysować nawet od najmłodszych lat. Jeśli chodzi o mnie, jestem niewtajemniczony w tej dziedzinie lub, że tak powiem, nie zinstytucjonalizowany.

Zacząłem poważniej podchodzić do sztuki, gdy chodziliśmy do liceum. Robiłem dużo graffiti, odkrywając na nowo rysunek.

Cieszę się, że moja pasja do rysowania zmieniła się tak, jak się zmieniła, ponieważ reprezentuje mnie i jest najlepszym środkiem do wyrażenia wszystkich moich wizji życia i tak dalej .

Moje podejście jest takie jak aktywista, zbuntowany w taki czy inny sposób i bardziej współczesny.Sztuka uliczna jest teraz mniej więcej popularna w dziedzinie sztuki i uważam, że ważne jest, aby być współczesnym.

O: Znasz powiedzenie, artysta reprezentuje epokę, w której żyje, więc raczej trudno nie być współczesnym. Sam już od małego rysowałem historie. Czytając bajki Hansa Andersena, wyobrażałem sobie postacie, sceny i to wszystko.

Czuję się bardzo szczęśliwy, że mam naturalne skłonności, ścieżkę, którą mogłem w każdej chwili obrać i traktować poważnie . Wiem, że jest wielu ludzi, którzy przeszli bardzo trudną podróż, aby dowiedzieć się, kim są i to rozgryźć.

Dlatego od najmłodszych lat czułem, że podążam w tym kierunku, chociaż miałam też inne prace. Byłem na wydziale sztuki w liceum, a potem poszedłem na uniwersytet, gdzie specjalizowałem się w mediach, myśląc, że zrobię coś w reklamie, ale nie do końca to czułem, więc … W międzyczasie poznałem Kero i wciągnął mnie w sztukę uliczną, byłem wielkim fanem i robiłem małe rzeczy, ale…

K: Więc byłeś fanem Kero?

O: Haha [śmiech], a nie na pierwszy rzut oka. Widziałem kilka bardzo ładnych rysunków i pomyślałem: „Kim jest ten facet?” [Śmiech] Nie, właściwie nie znałem Kero jako artysty, kiedy go spotkałem.

Baguette Volante – Paris, FR (Kero / 2013)
  • Can sztuka uliczna sprawia, że ​​jesteśmy prawdziwi w świecie, który staje się coraz bardziej wirtualny?

O: Myślę, że wszystko, co namacalne, w pewien sposób sprawia, że ​​jesteśmy bardziej realistyczni. Jeśli weźmiesz to w ten sposób, sztuka uliczna istnieje dzięki środowisku wirtualnemu, bo jak to się mówi: „Jeśli nie ma Cię w Internecie, nie istniejesz”.

Ponieważ ten rodzaj sztuki jest bardziej prawdopodobne, że zniknie, jego zdjęcie w wirtualnej rzeczywistości jest galerią sztuki, więc świat może to zobaczyć i docenić. Niewiele osób ma okazję zobaczyć dzieło sztuki na rzeczywistych ścianach.

K: Sztuka uliczna jako wiemy, że ma swój początek w jaskiniach. Wyrażanie siebie, pozostawienie wiadomości na czas, kiedy już go nie będzie, leży w naturze człowieka. Jest to bezpośrednio związane z przestrzenią wirtualną, w której zostawiasz ślady, wiadomości i informacje.

Technologia ewoluuje tak jak my wszyscy, więc myślę, że bardzo ważne jest, aby wirtualny świat miał odniesienie w świat rzeczywisty, inaczej staje się coraz bardziej nierealny, fikcyjny.

Im lepiej zakotwiczony w rzeczywistości, tym silniejszy jest w środowisku wirtualnym. Corina (OCU) miała taką figurę retoryczną, „ miasto jako salon , ponieważ każdy z nas odczuwa potrzebę swobodnego wyrażania się, tak że wszyscy jesteśmy zaangażowani w debatę publiczną, która jest podstawą dyskusji, które toczą się głównie w niewyczuwalny świat.

O: Dla pobliskiej społeczności murale lub sztuka uliczna to sprawdzian rzeczywistości ; uziemienie i powrót do środowiska naturalnego, a nie do wirtualnego.

Micro-Macro Cosmos Om – Cluj-Napoca, RO (Kero Ocu / 2017)
  • Jak trudno jest przenieść koncepcję ze zwykłego pomysłu na oszałamiającą grafikę na ścianie?

O: W miarę dorastania przyzwyczajasz się do tego procesu. Niektóre techniki mogą być trudne do opanowania, ale gdy będziesz dalej pracować, stanie się to łatwiejsze.

K: Proces ten jest specyficzny dla każdego z nas, ponieważ wszyscy mamy swój styl tłumaczenia informacji. W naszym przypadku bardzo często używamy spontaniczności, lubimy ewoluować pomysł na bieżąco. Zaczyna się od szkicu, a wraz z postępem pracy pojawia się więcej pomysłów. Prawie wchodzimy w stan transu, aktywując różnego rodzaju pomysły, które stają się częścią wizualizacji.

O: Ale bardzo trudno jest negocjować te warunki z klientem, niezależnie od tego, czy dotyczy to przestrzeni publicznej, czy prywatnej prowizji. Ludzie na ogół nie są pewni, ponieważ nie potrafią wyobrazić sobie końcowej pracy. Jest to całkowicie zrozumiałe, nie możemy oczekiwać, że ktokolwiek będzie miał taką możliwość.

K: To dość nieprzyjemne… zdarzyło nam się, że pod koniec projektu otrzymaliśmy wysokie pochwały, co jest całkowitym przeciwieństwem wczesnych etapów, kiedy zarówno projekt, jak i my jako artyści byliśmy całkowicie niedoceniani.

Szczegóły * Laocoon and His Sons – Cluj Napoca, RO (Kero Ocu / 2019)
  • Kolorowe czy czarno-białe? Czy masz jakieś preferencje?

O: Skupiam się na miksie, nie mogę w ogóle dopasować się do formy. Wszystko jest mieszanką i uważam, że kontrast między różnymi odcieniami kolorów jest bardzo fajny. W większości przypadków i tak wybieramy intuicyjne używanie kolorów.

K: Ostatnio dużo eksperymentowaliśmy i wypróbowaliśmy różne przepisy i formuły, aby zobaczyć, co jest najlepsze dla nas i innych. Jak powiedzieliśmy wcześniej, akceptujemy tę mieszankę, fuzję stylów i kolorów. W dążeniu do równowagi odnajdujemy formułę estetyczną, która działa dobrze i jest harmonijna. Kolory zawsze się uzupełniają i tak jak w przypadku naszej współpracy, idea jest taka, aby znaleźć odpowiednią równowagę.

W przypadku projektów czarno-białych było to wyzwanie. Eksperymentowanie z tematem i techniką z tej perspektywy nie jest łatwym zadaniem. Trzeba być wybitnym w kompozycji i rysunku. Ale będąc tak przejrzystym i prostym, grafika kończy się potężnym wynikiem.

W niektórych przypadkach, tak jak w przypadku tramwaju, który zrobiliśmy dla „U Cluj” (klubu piłkarskiego w Cluj Napoca), nie mieliśmy wyboru co do koloru… cała ich identyfikacja wizualna oparta jest na czerni i bieli, więc byliśmy zmuszeni trzymać się tych ograniczeń.

O: Czułem jednak, że kolory tramwaju przyszły naturalnie.

Kiedy pociąga Cię konkretny obszar, czy to nawet kolory, czy techniki, możesz je zastosować w różnych projektach. I to naprawdę jest jak magia…

ERASED # CENSORED Fisart – Timisoara (Kero Ocu / 2019)
  • Życie w tym ciągle zmieniającym się świecie kultury i moralności różnorodność, co zauważyłeś podczas swoich podróży?

O : Że nadal nie ma wolności słowa. Nadal obowiązuje cenzura.

Niedawno jedna z naszych murów w Timisoarze została wymazana, ponieważ przedstawiała grubą dziewczynę, co nie zostało łatwo zaakceptowane. W jakiś sposób jest to fałszywa wolność słowa. Ale jednocześnie są przypadki, w których możesz swobodnie wyrażać siebie i robić wszystko, co czujesz z pewnością siebie.

Na zachodzie sztuka uliczna jest znacznie bardziej rozwinięta i być może bardziej tolerancyjna. punkt widzenia. W Rumunii, w miarę jak staje się to coraz większym trendem, coraz więcej miast zacznie rozumieć sztukę i potrzebę swobodnej ekspresji artysty.

Na przykład we Francji czułem, że ludzie rozumieją naturę artystów i ich sztukę.

K: Myślę, że to największa różnica. Status artysty. W naszym kraju artysta jest postrzegany jako zbędny dla społeczeństwa, ktoś nieważny, który nic nie robi ze swoim życiem. Osoba nieudana pod względem wartości społeczeństwa rumuńskiego. A to pochodzi z korzeni. Nie mamy przepisów dotyczących statusu artysty. Jeśli nie masz dyplomu, stopnia, który mówi, że jesteś artystą, nie ma możliwości, abyś mógł zostać prawnie uznany za artystę. Podczas gdy we Francji, na podstawie swojej działalności, możesz uzyskać status, który zapewni Ci prawa i udogodnienia, ale także obowiązki wobec państwa.

K: Różnorodność kulturową można zobaczyć głównie w graffiti. Możesz odróżnić style. Styl francuski ma swoją specyfikę liternictwa, odmienną od innych. W naszym kraju jest to trochę bardziej skomplikowane, ponieważ ewoluujemy po tak wielu już uformowanych i zarysowanych stylach. Przeważnie czerpaliśmy inspirację ze wszystkich stron, a to powstrzymało nas przed zdefiniowaniem naszego trendu w ramach lokalnych poszukiwań.

W świecie sztuki musisz znaleźć swoje miejsce, dopasować się, umieścić etykietę pewnego uprzejmy, podejmij pewne stwierdzenie… Ale w przypadku sztuki ulicznej jest bardziej organiczny, bardziej freestyle, nie można go tak kontrolować. Obecnie jest on ledwo zinstytucjonalizowany i badany, a antropolodzy próbują lepiej kształtować sytuację w tej dziedzinie…

The Springs – Baile Herculane, RO (Kero Ocu / 2018)
  • Czy zauważyłeś ewolucja w Twoim stylu?

O: Cóż, tak. Na przykład mam wzór linii, którego często używam w mojej pracy. Jakiś czas temu odkryłem kilka rysunków z czasów, gdy byłam małą dziewczynką.Przypięte do ściany kilka szkiców z kwadratowymi, szorstkimi liniami, które teraz rozpoznaję jako część mojego stylu. Z biegiem lat stał się bardziej płynny i organiczny. To tylko jeden element, który mogę sobie przypomnieć.

K: Oczywiście, że tak. Pracując nad naszym portfolio zauważyłem, że w naszym stylu następuje wyraźna ewolucja. Może to wynikać z tego, jak na siebie wpłynęliśmy, jak w jakiś sposób się wzajemnie rozwijaliśmy. Wiele się nauczyliśmy od innych i pozwalamy sobie na zapożyczenie niektórych elementów i koncepcji, jednocześnie opanowując nasze ego.

Podczas pracy nad wspólnym projektem trudno jest sprawić, by każdy twórca zrozumiał subtelności koncepcji , komunii, która nie dotyczy ciebie ani mnie, ale nas. Różne perspektywy przenoszą Cię w zupełnie nowe miejsce. Zawsze lubiłem pracować z ludźmi.

„Art Gallery on Wheels” – Cluj Napoca, RO (Ocu / 2016)
„Grafika Gallery on Wheels ”- Cluj Napoca, RO (Kero / 2017)
  • „ Sztuka Galeria na kołach ”. Jak to się zaczęło i jaki jest Twój udział w tym projekcie?

O: Rozpoczęliśmy projekt i najpierw przesłaliśmy pomysł do „Com” w Cluj ”( https://comoncluj.ro/ ). Dostaliśmy niewielki grant na obraz i wykorzystaliśmy go do udowodnienia naszej koncepcji. Ludzie zawsze lepiej rozumieją wdrożony pomysł. Poprzez tę inicjatywę chcieliśmy przybliżyć sztukę ludziom… ludziom, którzy nie chodzą do galerii czy muzeów, albo z powodu zajętości, albo z innych powodów. To była kreatywna alternatywa dla reklamy publicznej.

Marzeniem byłoby pomalowanie wszystkich tramwajów w Cluj, ale był to powolny proces.

Było to również ćwiczenie, które mające na celu wzbudzenie zainteresowania ludzi korzystaniem z tramwajów.

K: Wyjaśnienie niektórych tematów lub problemów o którym należy dyskutować, to szczególna cecha sztuki ulicznej. Fakt, że jako obywatel nagle zdajesz sobie sprawę, że tramwaje mogą być fajne, i rozważ korzystanie z nich, to coś, co osiągnęliśmy dzięki temu projektowi.

O: Otrzymaliśmy bardzo dobre opinie i obserwujemy różne reakcje ludzi, którzy zauważyli kolorowe tramwaje.

K: Jak na ironię, ten projekt powstał dzięki trudnemu i biurokratycznemu systemowi. Ponieważ nie ma przepisów dotyczących sztuki ulicznej, projekt tramwajowy znalazł bramę do systemu. A ponieważ projekt odbywał się pod nadzorem Urzędu Burmistrza, łatwiej było ożywić projekt.

O: Nasza inicjatywa wzięła się z faktu, że sami chcieliśmy rozpocząć nowe ruchy wizualne w Cluj. Nie czekanie, aż coś nam się przydarzy, ale aktywne zainteresowanie zdobywaniem nowych możliwości.

Pomiędzy „Documenta.14” – Kassel, DE (OCU, KERO, IRLO, IRO / 2017)
  • „ Launloc ”to miejsce dla zwykłych artystów i przystań, jaki jest jego główny cel?

K: Założyliśmy organizację w 2017 roku, ale u jej podstaw leżała potrzeba spotkania ludzi, aby życie było prostsze i łatwiejsze. Nie czekając, aż coś ci się przydarzy, ale raczej zacznij znajdować rozwiązania swoich problemów. Zaczęliśmy od pomysłu wspólnoty artystów o podobnych poglądach, pracujących razem. Dzięki tym powiązaniom stworzyliśmy obiekty i możliwości w systemie nieoferującym.

„Launloc” to społeczność, niekoniecznie artystów, ale ludzi, którzy mogą widzieć życie w znacznie prostszy sposób, w jakiś sposób kształtujący mikro-społeczeństwo. Wspólne rzeczy, wszystko „razem”, jak sugeruje nazwa.

O: Zawsze widziałem „Launloc” jako miejsce, w którym mamy wspólne podstawy i nie stawiamy sobie żadnych granic ani praw, według których działamy. Ponieważ to by nas ograniczyło i odciąło od nas kreatywność. Wystarczająco ogranicza nas świat, w którym żyjemy…

Laocoon and His Sons – Cluj Napoca, RO (Kero Ocu / 2019)
  • Jakie projekty masz w trakcie lub ostatnio zakończone?

K: Warto wspomnieć o projektach „Launloc”: Art in the School Yard, Art Gallery on Wheels.Prowadzimy również rozmowy z biurem burmistrza na temat innych proponowanych projektów, takich jak „The Legal Wall”, który jest propozycją naszych najnowszych członków „Launloc”. Projekt przeznaczony jest dla wszystkich, którzy chcą się wyrazić. Posiadanie dedykowanego miejsca, które nie przysporzy im kłopotów. Inicjatywa na rzecz bardziej cywilizowanej formy sztuki ulicznej.

O: Znajdujemy się między dwoma światów, projektów społecznych i kulturalnych oraz projektów komercyjnych. Dochody z naszych projektów komercyjnych wykorzystujemy do wspierania obszaru kulturowego i czasami musimy iść na kompromis, aby przetrwać.

Peinture Fraiche – Lyon, FR (Kero Ocu / 2019)
  • Gdzie możemy znaleźć Twoją pracę? Miasta Rumunii lub nawet dalej.

K: Najłatwiej jest w trybie online za pośrednictwem platformy utworzonej przez zespół z Bukaresztu, https://www.feeder.ro/un-hidden/.

Badają i monitorują sztukę uliczną i graffiti najlepiej, jak potrafią. Rumunia i jej mury. W Cluj jest ich tylko kilka, ale w Bukareszcie jest wielu ludzi, którzy organizują wycieczki po sztuce ulicznej. Pracujemy nad planem połączenia miejskiej galerii z przestrzenią społeczności.

O: Ale dla osób, które lubią spacery i mogą znaleźć czas, oto krótka lista naszych prac w Cluj:

  • Waone Interesni Kazki (UA ) / Lost Optics / Irlo / Kero / Ocu, Octavia Goga School, Peana 16
  • OMh33 / 2017 / H33, Horea 33
  • Samsara / 2015, Emil Racovita
  • OBIE PLATON & KERO / 2016, Szkoła Simion Barnutiu
Platoński anamorficzny – Vitoria Gasteiz, ES (Kero Ocu / 2018)
  • Jaka jest przyszłość ulicy a rt patrzysz na ciebie?

O: Może to być dystopia lub utopia. Dystopia, ponieważ łatwo jest doprowadzić do chaosu elementów wizualnych, ponieważ nie ma czegoś takiego jak krytyk sztuki ulicznej. A jeśli eksploduje, nie masz już nad nim kontroli stylistycznej. Mam nadzieję, że nie przerodzi się w paskudny, eklektyczny styl.

Jednocześnie moim pomysłem na utopię byłoby miasto, które stanie się kolorowym, dobrze wyważonym i przyjemnym z każdą mijaną ulicą przez. Jestem pewien, że gdyby istniało zainteresowanie współpracą z artystą wizualnym przy projektowaniu ulic (bo sztuka uliczna to znacznie więcej niż tylko murale, to także oświetlenie chodników, drzew i wiele więcej …), stałoby się przeciwieństwem eklektyczny bałagan.

K: Cechą charakterystyczną sztuki ulicznej jest to, że jest bardzo elastyczny. Wraz z rozwojem technologii możemy dożyć więcej wirtualnej sztuki ulicznej niż kiedykolwiek. W końcu istota pozostaje: wspólna reprezentacja graficzna lub symbol, rodzaj pop-artu, który powinien zostać umieszczony na mapie jako tapeta kulturowa miasta.

Kero i Ocu mają przerwę na ścianie „Micro-Macro Cosmos Om”

Rozmawialiśmy przez prawie dwie godziny i jestem pewien, że wiele rzeczy pozostało niedopowiedzianych; części, które jeszcze nie zostały odkryte… To z pewnością w ich rękach i innych, podobnych do nich, leży zabarwienie naszych ulic i ożywienie czasami w skali szarości elewacji, które mijamy.

W tych czasach niepewności i podziałów opinii, życzę spokoju w sercach i troski o bliźniego!

Kero
insta: @ kerozeon333

Ocu
insta: @ocuvisualartist

Launloc
insta: @ launloc

Monotone
insta: @ monotone.design
mail: [email protected]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *