Praca zespołowa, badania i ukryty wysiłek: rok projektowania treści w BT

(Frances Whinder) (23 listopada 2020 r.)

W tym poście projektantka treści Frances Whinder opowiada o tym, czego nauczyła się podczas pierwszego roku w BT.

W ciągu ostatnich 10 lat pełniłem różne role w zakresie treści. Byłem redaktorem medycznym, potem dziennikarzem, a następnie redaktorem magazynu, zanim przeszedłem na technologię cyfrową. Z projektowaniem treści zapoznałem się w zespole cyfrowym Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego. Mieliśmy genialnego menedżera, który skupił się na wykorzystaniu dowodów do tworzenia treści spełniających potrzeby społeczności stwardnienia rozsianego, a nie tylko na potrzeby organizacji.

Uzbrojeni w te podstawy w treściach opartych na dowodach, Dołączyłem do BT jako projektant treści 12 miesięcy temu. To była duża zmiana dla ogromnej organizacji napędzanej komercyjnie – aczkolwiek takiej, która stawia na projektowanie zorientowane na człowieka. Jeśli myślisz o podobnym skoku i zastanawiasz się, czego się spodziewać, oto kilka rzeczy, których się nauczyłem.

  1. Projektowanie treści to sport zespołowy

W BT Consumer Digital pracujemy w zespołach, z których każdy jest poświęcony konkretnej podróży użytkownika. Jak dotąd byłem w trzech zespołach, z których każdy ma nieco inny skład, ale ogólnie rzecz biorąc, większość grup produktów ma właściciela produktu, projektanta produktu, projektanta treści, redaktora treści, inżyniera, analityka danych i mistrza scrum. Wspierają nas inni specjaliści, tacy jak badacze użytkowników i eksperci ds. SEO, którzy mogą pracować w jednym zespole lub pomagać kilku.

To kontrastuje z moimi poprzednimi rolami, zwłaszcza jako dziennikarza i redaktora czasopism. Potem wpadam na pomysł, badam go, piszę i edytuję artykuł. To była izolowana egzystencja. Teraz robię wszystko jako część zespołu, wnosząc własną wiedzę i czerpiąc z doświadczeń innych. Czasami trudno jest mieć dużo wyświetleń na temat produktu, ale ostatecznie wszyscy rzucamy sobie wyzwanie, aby zrobić wszystko, co najlepsze dla naszych użytkowników.

2. Projektowanie treści i projektowanie produktów potrzebują siebie nawzajem

Jako projektant treści najbardziej współpracuję z projektantem produktu z zespołu. Oboje koncentrujemy się na zrozumieniu naszych użytkowników i ich potrzeb, a także na ustaleniu, jakie kroki powinna mieć podróż. Następnie przyjrzę się, jakie treści należy uwzględnić na każdym etapie, a projektant produktu przyjrzy się interfejsowi i projektowi interakcji.

Uważam, że projektowanie treści i projekt produktu zależą od siebie nawzajem – żadne z nich nie może się powieść sam. Przed koronawirusem siedziałem obok projektanta produktu mojego zespołu i rozmawialiśmy przez cały dzień, regularnie znikając w cichym miejscu, aby wspólnie znaleźć rozwiązanie problemu. Teraz pracujemy w domu, połączenie Slacka i Figmy ułatwia współpracę.

Cieszę się, że projektant produktu komentuje „moje” treści i wiem, że mogę komentować „ich” UI i UX też. Nasze umiejętności są ważone w różny sposób, ale nakładają się, a efekt końcowy jest lepszy, gdy uczymy się od siebie nawzajem.

3. Nic nie zastąpi obserwowania interakcji użytkowników z Twoim produktem

Dołączenie do BT najbardziej ekscytowało mnie posiadaniem własnego zespołu do badania użytkowników. Praca dla organizacji charytatywnej, budżet na badania użytkowników była rzadkością, więc często korzystaliśmy z mniej bezpośrednich sposobów dowiedzenia się, co myślą nasi użytkownicy – na przykład patrząc na forach i w mediach społecznościowych lub korzystając z trendów Google.

Te narzędzia są pomocne i nadal z nich korzystam. Ale dowiedziałem się, że nie ma nic lepszego niż obserwowanie interakcji użytkownika z witryną lub prototypem, zwłaszcza gdy wykwalifikowany badacz użytkowników zadaje właściwe pytania we właściwym momencie.

Użytkownicy potykają się o język, który naszym zdaniem jest powszechny , wybieraj nieoczekiwane ścieżki, wahaj się przed wezwaniami do działania, które naszym zdaniem były jasne. Za każdym razem, gdy badamy użytkowników, robimy krok naprzód w ulepszaniu naszych podróży.

4. Produktywności nie mierzy się liczbą słów

Na poprzednich stanowiskach łatwo było zmierzyć moją produktywność. W ciągu jednego dnia zredagowałbym artykuł badawczy, napisałbym artykuł na 1000 słów, dokonał korekty numeru magazynu lub zredagował dwa artykuły od blogerów społecznościowych.

Jako projektant treści w BT, większość mojej pracy jest wykonywana przed napisaniem jakichkolwiek słów (lub wyprodukowaniem innych treści). Mogę spędzić poranek na zrozumieniu, dlaczego widzimy porzucenie w określonym momencie podróży, patrząc na statystyki, mapę termiczną i powtórki sesji.Następnie spędzę popołudnie, rozmawiając z naszym projektantem produktu o tym, czy musimy zmienić pozycję i sformułowanie wezwania do działania, a także zaplanować test A / B. Po całym dniu pracy jedyną zmianą może być przycisk, ale za tym kryła się ogromna ilość przemyśleń i dowodów.

Czy przeszedłeś do projektowania treści z innej dyscypliny lub zrobiłeś skok między sektorami? Chętnie poznamy Twoje wrażenia w komentarzach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *