Poznajemy naszego dyrektora ds. technologii Bosko Kovacevica

Następna runda naszej kampanii Inside Stories właśnie się rozpoczęła. Naszym ostatnim gościem był nasz dyrektor ds. Technologii Bosko, z którym rozmawialiśmy o jego podróży z Nowej Zelandii do Berlina.

(16 lipca 2019 r.)

Hej Bosko, czy możesz się przedstawić i co robisz w Kapilendo?

Jako dyrektor ds. technicznych jestem odpowiedzialny za wszystkie sprawy związane z IT w Kapilendo, co oznacza zapewnienie, że nasz zespół programistów ma ujednoliconą wizję tego, jak są zaprojektowane nasze aplikacje, jakie narzędzia są używane do ich pisania oraz jest dostępny w celu uzyskania wskazówek technicznych zarówno dla zespołów programistycznych, jak i biznesowych. Mam 35 lat i rozpocząłem karierę w 2005 roku. Od tamtego czasu miałem szczęście pracować w Afryce Południowej, Nowej Zelandii i Niemczech, ucząc się po drodze różnych technologii i technik.

Z czym wiąże się bycie CTO i czy na twoim stanowisku jest jak „normalny” dzień?

Uważam, że rola CTO jest silnie określona przez wielkość zespołu. W Kapilendo nasz zespół programistów w dowolnym momencie składa się z 4–6 programistów, co oznacza, że ​​nadal mogę spędzać większość czasu na wspólnej pracy nad rozwojem. Gdyby rozmiar naszego zespołu drastycznie się zwiększył, ilość czasu spędzonego na udzielaniu wskazówek i ogólnych przygotowaniach do nadchodzącej pracy przewyższyłaby czas kodowania. Osobiście wolę jak najwięcej angażować się w kodowanie, ponieważ ułatwia to podejmowanie świadomych decyzji, które ostatecznie wpływają codziennie na wszystkich programistów.

Normalny dzień zaczynałby się od bardzo krótkiego spotkania zespołu zwanego „Stand-up”, w którym każdy programista krótko aktualizuje pozostałym informacje o tym, czym był, a czego nie był w stanie osiągnąć poprzedniego dnia, z czym zamierza się dzisiaj zmierzyć i czy jest przez coś blokowany. Pomaga to wszystkim pozostać na tej samej stronie pod względem tego, jak daleko zaszliśmy w naszym obecnym „sprincie” – dwutygodniowym planie, w którym mają zostać opracowane funkcje.

Następnie od razu do „ tablica sprintu ”, w naszym przypadku tablica cyfrowa z„ karteczkami ”opisującymi zadania do wykonania. Deweloperzy złapią się za zadanie i zabiorą się do pracy. Zadaniem może być wszystko, od naprawiania błędów, przez wprowadzanie całych nowych funkcji do systemu lub konfigurowanie serwerów obsługujących nasze aplikacje w chmurze.

Przyjazd z „raju” Nowej Zelandii do Berlina może sprawić, że ludzie mają trudności ze zrozumieniem. Dlaczego zdecydowałeś się na ten krok?

Mieszkałem i pracowałem w wietrznym Wellington przez 5 lat i planowałem całoroczną podróż do Europy, aby przekonać się, jak będzie wyglądało życie w Europie. Byłem niezdecydowany między Niemcami a Holandią, lekko skłaniając się ku Holandii, ponieważ niemieckie pole A1 zostało zarezerwowane, a A1 Dutch nie. Po dwóch tygodniach lekcji, pewnego wieczoru na mieście spotkałem wspaniałą Niemkę. Niedługo potem lekcje holenderskiego ustały, zastąpione indywidualnymi, bezpłatnymi lekcjami niemieckiego u wspomnianej pani, a rok później przeprowadzka do Niemiec. Sześć lat później znajdujemy się w tętniącym życiem Berlinie, żonaty, mówiący po niemiecku, a mój holenderski wciąż nie istnieje.

Jaki był najtrudniejszy projekt, jaki wykonałeś do tej pory w Kapilendo?

Nasz portfel e-Depot i mechanizm wydawania aktywów dla łańcucha bloków. Było to nie tyle wyzwaniem, że proces jest bardzo skomplikowany lub kod, który należało napisać, był złożony, raczej wyzwania wynikały z publicznego i niezmiennego charakteru łańcucha bloków. Gdy coś zostanie opublikowane w łańcuchu bloków, nie ma sposobu, aby to usunąć, naprawić błędy, zadzwonić do kogoś z centrum pomocy, aby pomógł Ci to naprawić itd., Jest po prostu tam i nie można go zmienić na zawsze. Podobnie, jeśli zalążek konta (unikalny tajny klucz definiujący konto blockchain) zostanie utracony, nie ma powrotu, a wszelkie aktywa na koncie są na zawsze utracone, widoczne dla wszystkich, ale nietykalne, coś w rodzaju przezroczystej skrytki depozytowej w bank wykonany z nietłukącego się szkła, a klucz zaginął na zawsze. Wszystko to oznaczało, że musiałem mieć pewność, że to, co opracował nasz zespół, jest bezpieczne, wolne od błędów i eliminuje ryzyko utraty ziarna. Wszystko to sprawia, że ​​doświadczenie użytkownika jest przyjemne i łatwe do zrozumienia.

Jeśli chodzi o opracowywanie nowych produktów, UX staje się kluczową częścią tego procesu. Ludzie chcą łatwych w obsłudze i płynnych podróży użytkowników. Jak upewnić się, że tak się dzieje?

Spójność. Moim zdaniem spójność jest najważniejsza dla dobrego UX. Nie jest to coś, czego użytkownik będzie świadomy, ale zachowanie komponentów zgodnych z pożądanym projektem sprawi, że poczuje się, jakby używał produktu wysokiej jakości.Sprowadza się to do drobnych szczegółów, takich jak posiadanie tylko dwóch kolorów używanych w witrynie dla przycisków lub zapewnienie, że wszystkie tytuły używają tego samego stylu i rozmiaru czcionki.

Strony, które tworzymy, przechodzą przez kilka kroków, zanim przychodzą do zespołu programistów jako dobrze zdefiniowane wymaganie. Zaczyna się od wymagań biznesowych; jest dopracowywany w zespole biznesowym poprzez dyskusje, aż do stworzenia wstępnej makiety. Następnie jest on przekazywany naszemu projektantowi, który tworzy obraz lub plik PDF, który przedstawia idealną wersję nowej strony w pikselach. Rozpoczynamy wdrażanie strony, przestrzegając projektu, a także nieustannie zastanawiając się, w jaki sposób możemy podzielić części / sekcje wielokrotnego użytku na poszczególne komponenty. Elementy są stylizowane raz i używane wszędzie. To wszystko skutkuje możliwością szybkiego wprowadzania zmian (zmiana jednego komponentu – odzwierciedlone wszędzie), doskonałą spójnością i czystym doświadczeniem użytkownika.

Oprócz pracy z najlepszym zespołem programistów na świecie – co jest najlepsze część o Twojej pracy?

Swoboda korzystania z najlepszych i najnowszych technologii bez konieczności przechodzenia przez ważne zatwierdzenia na wielu poziomach zarządzania. W Kapilendo mamy bardzo płaską hierarchię, więc jeśli jeden z programistów ma jakieś dobre pomysły na temat technologii, której moglibyśmy użyć, może przedstawić je reszcie zespołu. Nieustannie ułatwiamy nam życie, naprawiając problemy, które sprawiają nam ból głowy podczas pracy nad rozwojem. Oznacza to, że mamy bardzo niski dług techniczny (wewnętrzne problemy w naszej bazie kodu, które powodują problemy, ale niekoniecznie mają wartość biznesową, która uzasadniałaby ich naprawienie).

Poza Kapilendo, co lubisz robić w wolnym czasie?

Mam przyjaciół i rodzinę w innych częściach Europy, które lubię regularnie odwiedzać, więc spędzam wiele weekendów w Londynie lub Amsterdamie, a może wybieram się do nowego miasta na trochę eksploracji. Gram też w domu z żoną na gitarze i uwielbiamy wychodzić na kolację do jednej z tysięcy wspaniałych restauracji, jakie mamy w Berlinie. Chociaż w tym roku byłem leniwy / zbyt zajęty, gram też i uwielbiam oglądać krykieta.

Czy myślisz kiedyś o powrocie do Nowej Zelandii?

Tak, chociaż nie sądzę, żebym kiedykolwiek naprawdę „osiedlił się” gdziekolwiek. Na tym świecie jest tak wiele wspaniałych miejsc, odwiedzanie ich na wakacjach jest wspaniałe, ale mieszkanie tam i poznawanie kultury, ludzi, języka i odkrywanie jego cudów to zupełnie inne doświadczenie. Większość mojej rodziny jest w Nowej Zelandii i chciałbym w pewnym momencie mieć ich blisko, przynajmniej na jakiś czas.

I na koniec. Jaki jest obecnie najbardziej imponujący trend technologiczny dla Ciebie?

Chociaż nie jest to ściśle związane z tworzeniem oprogramowania, powiedziałbym, że e-mobilność. Stoimy w obliczu szalonych problemów z naszą atmosferą, a dalsze spalanie ograniczonego zasobu, aby dostać się z jednego miejsca do drugiego, nie jest wspaniałe. W wielu europejskich miastach mamy metro zasilane energią odnawialną, samochody elektryczne, hulajnogi elektryczne i rowery. Bardzo chciałbym, aby autobusy wkrótce stały się elektryczne. Kilka tygodni temu w drodze do domu natknąłem się na paradę elektromobilności. Policja zablokowała drogę do tradycyjnych samochodów, aby przepuścić paradę, i dano mi szansę spojrzenia w przyszłość. Paradę poprowadziło coś, co wyglądało jak 200 e-skuterów, a następnie ponad 300 samochodów elektrycznych. Droga (zwykle bardzo ruchliwa i głośna) zapadła prawie cicho, a różnica między nimi była namacalna. Coraz więcej producentów samochodów, którzy zaczną produkować pojazdy elektryczne, doprowadzi do większej liczby miejsc pracy związanych z programowaniem, nie tylko dla pojazdów autonomicznych, ale także jednostek rozrywki i niezliczonych innych powiązanych aplikacji.

O ankiecie

Carlos Link-Arad jest starszym programistą biznesowym w naszej firmie i posiada tytuł licencjata z ekonomii i fizyka z Uniwersytetu Goethego we Frankfurcie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *