Mogę być buntowniczką akademicką

(Sarah Simpkins) (28 grudnia 2020 r.)

Akademickie legowisko buntownika.

Kiedy zacząłem tę publikację w maju 2020, chciałem (dowiedzieć się więcej o szkole wyższej i środowisku akademickim). Chciałem też mieć miejsce, w którym mógłbym podzielić się tym, czego się nauczyłem. Chociaż nadal nie jestem pewien dlaczego, pozostaje faktem, że (podstawowe informacje o tym, jak działa środowisko akademickie) jest bardzo trudne do znalezienia w Internecie.

Gdybym mógł stworzyć zasób, który pomógłby następnemu studentowi pierwszego pokolenia zastanawiać się czy studia podyplomowe mogą być dla nich odpowiednie, gdy próbują (odpowiedz sobie na to pytanie), to wydawało się korzystne dla obu stron.

(

Nie rozumiesz czegoś? Napisz o tym.

Przemyślenia, jak wypełnić luki informacyjne

medium.com

)

Publikację rozpocząłem od listy pytań i (nie wiedziałem od czego zacząć) odpowiadając na nie. Więc właśnie zacząłem zamieniać pytania w posty .

Na początku był bałagan. Kiedy zacząłem pisać, zdałem sobie sprawę, że jest kilka pytań, które logicznie powinny pojawić się przed innymi, o których już pisałem. Równoważenie pytań strategicznych wyższego poziomu (takich jak (jak decydujesz, co zrobić ze swoim życiem)?) Z praktycznymi pytaniami logistycznymi (takimi jak (co jest wymagane, aby złożyć podanie na studia magisterskie z ekonomii)?) Jest ciągłym wyzwaniem zarówno w kontekstem tej publikacji i moim własnym życiem.

Po pracy nad strategicznymi pytaniami wyższego poziomu przez całe lato, zdecydowałem się na odrobinę kaprysu, aby eskalować z kursów, które brałem online, a raczej przypadkowo ((filozofia i statystyka w naukach o danych w tym samym czasie), czy ktoś?), do listy wymagań matematycznych na studiach magisterskich z ekonomii.

(

Czego wymagają programy doktoranckie z ekonomii?

Wprowadzenie do stosu wymagań wstępnych

medium.com

)

Patrząc wstecz, wiem, dlaczego uczestnictwo w formalnych kursach matematycznych wydawało się wówczas dobrym pomysłem. Po przeanalizowaniu liczby kursów, które musiałbym ukończyć, aby zapisać się na studia magisterskie z ekonomii, byłem przytłoczony. To ukończenie tych wymagań w pracy na pełny etat zajęłoby lata i podobnie jak większość ludzi, którzy nie są Benjaminem Buttonem, nie jestem młodszy. Więc znalazłem asynchroniczny kurs online Calculus 2 na uniwersytecie, zapisałem się jako student nie ubiegający się o stopień naukowy, wypożyczyłem podręcznik i wskoczyłem z powrotem do całek po siedmiu latach przerwy.

W sierpniu 2020.

Podczas gdy byłem odizolowany społecznie i pracowałem więcej godzin niż kiedykolwiek w mojej pracy na pełny etat.

Podczas pandemii.

To było brutalne.

Od sierpnia do grudnia 2020 roku praktycznie wszystko, co robiłem, to praca i rachunki.

W każdym tygodniu były godziny zadaniowe, a od momentu przystąpienia do kursu (rozpoczęcie wykreślania z listy wymagań wstępnych dla absolwentów) , Nie mogłem po prostu zdać: potrzebowałem zrobić A. Przez pięć miesięcy nie pisałem wiele tutaj ani na moim osobistym blogu . Nie spałem też dużo.

Nie jestem pewien, czego się spodziewałem, kiedy wróciłem do pięciogodzinnego kursu Rachunku Rachunkowego 2 jako 30-osobowa osoba pracująca na pełny etat, ale tak się nie stało nie spodziewam się, że będzie tak źle, jak było. Nie mam nic przeciwko matematyce, ale powodem, dla którego wziąłem ten kurs (i jeśli będę dalej podążał tą ścieżką, powodem, dla którego uczęszczałem na następne cztery potrzebne mi kursy matematyki) jest ekonomia. Spędzanie co tydzień tylu czasu na całkach trygonometrycznych, że nie mam czasu na czytanie, słuchanie podcastów ani pisanie o ekonomii, wydaje się zasadniczo sprzeczne z intuicją. Skakałem przez przeszkody, aby dostać się na studia magisterskie z ekonomii… ale kółka nie były nawet na ekonomii.

Cały semestr, Powtarzam tę samą myśl: musi być lepszy sposób.

(

Is There bardziej efektywny sposób na rozpoczęcie studiów ekonomicznych dla absolwentów?

Musi być lepszy sposób. Zgadza się?

medium.com

)

wiele się nauczyłem od czasu publikacji tej publikacji.

Jedną z rzeczy, których nie nauczyłem się, jest to, jak ludzie pracują w pełnym wymiarze godzin i biorą udział w nocnych kursach online. Jeśli robiłeś to w 2020 roku, jesteś gwiazdą rocka.

Jedną z rzeczy, których nauczyłem się , jest to, że nie jestem do końca przekonany, że skaczę przez nie na temat następne trzy lata, więc będę mógł zdobyć prawo do skakania przez kolejne trzy lub cztery kółka tematyczne.

Mówiąc prościej, mogę być buntownikiem akademickim.

Tego lata , Omawiałem tę publikację z przyjacielem, który ma już tytuł magistra.Poruszyliśmy kilka tematów, o których mogłaby napisać w tej publikacji, które mogą pomóc komuś, kto nie ukończył szkoły, np. Proces składania podań, czesne i opłaty oraz inne kwestie logistyczne. (Właściwie rzeczy, które chciałaby wiedzieć, zanim poszła do szkoły średniej).

Niedawno wspomniała o poście, który pisała o środowisku akademickim jako potencjalnym kandydacie do tej publikacji. Post był zatytułowany „Dlaczego powinieneś iść do Graduate School”. A moją pierwszą myślą było…

Absolutnie nie.

Szczerze mówiąc, tytuł, który wywołuje taką wewnętrzną reakcję, jest prawdopodobnie dobrym tytułem. Moja przyjaciółka jest również dobrą pisarką, więc nie mogę się doczekać, aż przeczytam wpis, gdy go udostępni. Ale od razu wiedziałem, że to nie jest coś, czym chciałbym się podzielić w Aspiring Academic, ponieważ zasadniczo nie zgadzam się z ideą, że wszyscy powinni iść do szkoły wyższej.

Czekaj, czy ta publikacja nie dotyczy środowiska akademickiego i szkoły wyższej?

Z pewnością tak się zaczęło. Ale w istocie ta publikacja ma na celu zadanie o wiele bardziej fundamentalnego pytania niż (czy ty lub ja powinniśmy iść do szkoły wyższej):

Czy jest lepszy sposób?

Uczciwe ostrzeżenie: jeśli masz czelność zadać to pytanie w kontekście akademickim, możesz też zostać buntownikiem akademickim.

Jako pierwsza osoba z tytułem licencjata w mojej rodzinie, szkoła podyplomowa nigdy nie była dla mnie dana. Lubię się uczyć, ale wychowano mnie, by myśleć o edukacji formalnej jako o środku do celu. Poszedłem na studia, żeby znaleźć pracę.

Podczas gdy ludzie chodzą do szkół wyższych w niektórych dziedzinach, aby móc znaleźć pracę (ta mentalność „oznacza koniec” nie dotyczy wszystkich absolwentów stopni.) Wciąż muszę się wiele nauczyć na temat szkoły wyższej i środowiska akademickiego, ale nauczyłem się, że niektórzy ludzie nie uważają formalnej edukacji za środek do podjęcia pracy poza środowiskiem akademickim. Niektórzy ludzie uważają środowisko akademickie za ostateczny cel: chcą pozostać w środowisku akademickim i zrobić karierę, ucząc się i pomagając innym w nauce.

Szczerze mówiąc, brzmi to dla mnie bardzo interesująco.

Po prostu nie mam pojęcia, jak się tam dostać z miejsca, w którym jestem teraz.

Najczęstszą ścieżką do kariery akademickiej we wszystkich dyscyplinach, które studiowałem w tym roku, jest to, co nazwiemy bezpośrednia ścieżka . Ludzie biorą tytuł licencjata bezpośrednio na studia doktoranckie (lub na studia magisterskie, a następnie bezpośrednio na studia doktoranckie). Mogą wziąć rok przerwy między studiami licencjackimi a magisterskimi na (stanowisko badawcze przed doktorem w instytucji akademickiej lub w sąsiedztwie), ale dość szybko wracają na bezpośrednią ścieżkę. Następnie kończą studia z tytułem doktora, być może spędzają trochę czasu na stanowisku post-doktora i ostatecznie trafiają do tej nieuchwytnej oferty pracy akademickiej: nauki kariery i pomagania innym w nauce.

Tak przynajmniej kierują się ścieżka do środowiska akademickiego powinna zadziałać.

Niestety, wydaje się, że niektóre dziedziny mają problem z zaopatrzeniem na swojej bezpośredniej ścieżce. Mówiąc prościej, każdego roku jest o wiele więcej absolwentów studiów doktoranckich niż miejsc pracy dla doktorantów każdego roku. Stwarza to okazję (lub konieczność) na odejście ze środowiska akademickiego po doktoracie. Chociaż jestem pewien, że można i należy napisać więcej na ten temat, udało mi się znaleźć treści i zasoby dla doktorantów rozważających post -PhD pivot w tym roku.

Treść i zasoby dla osób rozważających zwrot przed -PhD – rada dla tych z nas, którzy w ogóle nie przeszli bezpośredniej ścieżki do środowiska akademickiego – jest znacznie trudniejsza do znalezienia .

Więc stworzyłem tę publikację. Zbadałem ogólne informacje o szkołach wyższych i środowisku akademickim, jakie warunki wstępne musiałem studiować (temat, który w przeszłości interesował mnie najbardziej) (ekonomia) i jak wypełnić luki w moim akademickim CV. Potem, gdy tej jesieni spędzałem godziny na wykonywaniu całek trygonometrycznych, próbując wypełnić te „luki”, przypomniałem sobie o czymś kluczowym.

Tylko dlatego, że nie na bezpośredniej ścieżce do kariery akademickiej w ciągu ostatniej dekady nie oznacza, że ​​spędziłem ją pod kamieniem. Formalne środowisko akademickie może nie przypisywać żadnej wartości doświadczeniu, które posiadam, ale to nie oznacza, że ​​ ja nie przypisuję mu żadnej wartości. Będę (pierwszym, który przyzna, że ​​niewiele wiem) o środowisku akademickim i studiach podyplomowych, ale wiem dużo, co przydałoby się na studiach magisterskich.

Przede wszystkim wiem jak uczyć się różnych rzeczy.

Początkowo planowałem wykorzystać tę umiejętność, aby nauczyć się rzeczy, których potrzebuję, aby dostać się do szkoły podyplomowej, ale to nasuwa oczywiste pytanie, które wymagało żenująco długo pamiętam, by zapytać:

Czy mogę po prostu nauczyć się rzeczy, których chcę się nauczyć w szkole wyższej?

Lubię (większość pytań to publikacji), nie znam jeszcze odpowiedzi na to pytanie… ale myślę, że warto zadać.Podobnie jak większość pytań, na których opiera się ta publikacja, prowadzi to również do większej liczby pytań:

Jeśli mogę nauczyć się (stosu wymagań wstępnych), aby dostać się do szkoły wyższej, czy nie powinienem też nauczyć się tego, czego naprawdę chcę się uczyć?

Chociaż samokształcenie może nie przekładać się na komisję rekrutacyjną do szkół wyższych, czy udowodnienie zdolności do studiowania przedmiotu jest moim ostatecznym celem?

Czy studiowanie tego przedmiotu jest moim ostatecznym celem?

Czy uważam, że ktokolwiek lub cokolwiek ma prawo powiedz mi, czego mogę, a czego nie mogę się nauczyć?

Dlaczego formalne środowiska akademickie nie przypisują żadnej wartości doświadczeniu zawodowemu poza środowiskiem akademickim?

Czy zróżnicowanie środowisk nie prowadzi do lepszych pytań badawczych (i odpowiedzi)?

Czy istnieje sposób, aby określić ilościowo lub opisać doświadczenie zawodowe w ustandaryzowany sposób, aby można było przypisać mu wartość w aplikacji akademickiej?

Czy ktoś naprawdę uważa, że ​​umiejętność zapamiętać wzór na podstawienie trygonometryczne co jest bardziej przydatne dla aspirującego ekonomisty niż 8 lat doświadczenia w finansach?

Jeśli tak, kto tak myśli?

Gdybym miał zignorować pośrednie obręcze i (nauczyć się rzeczy, których chcę się nauczyć bezpośrednio), od czego powinienem zacząć?

Z jakich zasobów mogę skorzystać?

(Jak powinienem ustrukturyzować mój program nauczania?)

W skrócie:

Czy jest lepszy sposób?

Jeśli nie, jak go stworzyć?

Przechodząc do 2021 roku, najwyraźniej mam więcej pytań niż kiedykolwiek. Więc akademicki buntownik czy nie… Chyba nigdzie się nie wybieram.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *