1 podpis z bezpłatnej agencji dla każdej drużyny, która opuściła play-off

(Adi Bhatta) (13 października 2020 r.)

Mimo że w tym roku 14 drużyn nie grało w play-offach, a 8 z nich nie otrzymało nawet zaproszeń do fazy bubble, wciąż jest mnóstwo utalentowanych składów które można ulepszyć na następny sezon.

Źródło: Bay Area News Group 2019

Golden State Warriors (15–50) – Patrick Patterson

Źródło: USA Today Sports / HoopsHype

Pomimo tego, że Golden State Warriors zakończyli z najgorszym rekordem w NBA, nie byłoby zbyt zaskakujące, że mogą wygrać tytuł w 2021 roku. Z ich supergwiazdą obronną Step hen Curry i Klay Thompson wracają do pełnej sprawności wraz z Draymond Greenem w następnym sezonie i są przygotowani do poprowadzenia szarży z powrotem na szczyt Zachodu. W połączeniu z nowym, młodym talentem w postaci Andrew Wigginsa, Erica Paschalla i drugiego ogólnego wyboru w drafcie 2020, Warriors siedzą bardzo ładnie.

Jednak z finansowego punktu widzenia Warriors są całkowicie związany w okresie bezpłatnej agencji w 2020 roku. Ponieważ nie ma wolnych agentów na rynku i są już winni 149 milionów dolarów, najlepiej byłoby, gdyby zrobili ruchy na rynku handlu, zamiast dodawać więcej talentów do wolnej agencji. Jeśli jednak Warriors zdecydowali się wykonać ruch, dodanie kolejnego strzelca na przednim korcie może być najlepszym sposobem działania. Patterson rozpoczął w tym roku 19 meczów dla Clippers i strzelił przyzwoite 39% z trzech w tym sezonie, więc nie byłby najgorszym krótkoterminowym rozwiązaniem, ponieważ ich młody talent nadal rośnie wraz z ich utalentowanym obrońcą.

Cleveland Cavaliers (19–46) – Derrick Jones Jr

Źródło: Jason Vinlove USA Today Sport

Zakładając, że Andre Drummond wybierze swoją ogromną opcję 28 milionów dolarów gracza (co w tym momencie jest prawie oczywiste), a Kevin Love nie jest poruszony, Cleveland Cavaliers nadal są nieco poniżej pułapu pensji wynoszącego 110 milionów dolarów. Można jednak przypuszczać, że Kevin Love zostanie przeniesiony w pewnym momencie w najbliższej przyszłości, ponieważ nadal otrzymuje wypłaty do 2023 r. Jednak w międzyczasie Cavs powinni zainwestować w młode skrzydła z dużym plusem.

Chociaż nie grał dużo pod koniec magicznej rundy finałowej Heat, Derrick Jones Jr udowodnił, że ma ogromny potencjał nie tylko po stronie ofensywnej, ale także defensywnej. Chociaż nie jest to najbardziej imponujący fizycznie, jego atletyczny charakter pomaga to nadrobić i jest w stanie strzec wielu pozycji, coś, co Cavaliers (, który skończył martwy ostatni w defensywie w tym sezonie) ) trzeba rozpaczliwie.

Minnesota Timberwolves (19–45) – Paul Milsap

Kredyt: Aaron Ontiveroz / The Denver Post

Po prostu Mówiąc krótko, Minnesota Timberolves nie ma kręgosłupa obronnego (poza może 22-letnim Joshem Okogiem). Dwójkowy tandem D’Angelo Russella i Karla Anthonyego-Townsa, tak utalentowani, jak ofensywni, może potencjalnie doprowadzić Wilki do najgorszej obrony w historii NBA. Jeśli jednak dodadzą odpowiednie elementy w wolnej agencji i poprawnie dobiorą przy pierwszym wyborze ogólnym, będą więcej niż w porządku – mogą rywalizować o jedno z ostatnich miejsc play-off w załadowanej konferencji zachodniej.

Jeśli play-offy w 2020 roku cokolwiek udowodniły, to Denver nie potrzebuje Paula Milsapa, aby odnieść sukces. W wieku 35 lat Milsap będzie szukał ostatniego, dużego kontraktu, zanim rozważy przejście na emeryturę. Zakładając, że Minnesota przywróci strzelca wyborowego Malika Beasleya, mogą mieć od 10 do 15 milionów dolarów do rzucenia na Milsap, zanim zanurzą się w podatek od luksusu. Ale nie można wycenić przywództwa, a jeśli nieudany eksperyment Jimmyego Butlera w Minnesocie nauczył czegokolwiek własności, będą chcieli mieć lidera dla tego zespołu. Paul Milsap zapewnia tę siłę obronną i daje młodemu talentowi lidera, którego potrzebują.

Atlanta Hawks (20–47) – Kris Dunn

Źródło: ESPN

Zakładając, że Atlanta Hawks zdecydują się nie przywracać starzejącego się strażnika Jeffa Teaguea , któremu obecnie wypłacane jest 19 milionów dolarów, Hawks będą potrzebować kogoś, kto będzie pełnić tę rolę. Bo tak samo dobry Trae Young jest ofensywny, jego brak rozmiaru i defensywna świadomość z pewnością jest obciążeniem po drugiej stronie piłki.Z drugiej strony Kris Dunn nie jest najlepszym zagrożeniem ofensywnym, ale jest uważany za jednego z najlepszych młodych obrońców obronnych w całej lidze. Oprócz tego może trochę znieść piłkę i może trochę obciążać ramiona Younga, który ukończył sezon zasadniczy, czwarty sezon, przy całkowitym wskaźniku wykorzystania na poziomie 33,9% .

Finansowo Hawks jest w bardzo dobrej sytuacji, ponieważ jest winien tylko 59 milionów dolarów przed zapłaceniem jakimkolwiek wolnym agentom. Ale jeśli chcą przywrócić kluczowych graczy rotacyjnych, DeAndre Bembry i Damiana Jonesa, mając wciąż wystarczająco dużo, aby zapłacić Johnowi Collinsowi i Trae Youngowi duże pieniądze w 2021 i 2022 r., Będą musieli wydawać mądrze poza sezonem 2020.

Detroit Pistons (20–46) – Malik Beasley

Źródło: Jasen Vinlove / USA Today

Detroit Pistons są teraz w stanie zawieszenia. Nie na tyle dobry, by konkurować na Wschodzie, ale wciąż nie na tyle zły, by walczyć o najgorsze typy (mając siódmy wybór w drafcie w 2020 r.), A także mieć dużą część swojej pensji zainwestowaną w graczy z niewielką przewagą (Blake Griffin, Tony Snell, Derrick Rose). W rzeczywistości, z 72 milionów dolarów gwarantowanych pieniędzy, które zapłacą w przyszłym sezonie, 36 milionów jest przypisanych do Blakea Griffina, kogoś, kto rozegrał tylko 18 meczów w latach 2019-2020 i przeszedł operację kończącą sezon w styczniu. W Detroit sprawy nie wyglądają niesamowicie.

Jednak pozytywnym aspektem jest stały wzrost liczby młodych strażników Lukea Kennarda i wielkiego Christiana Wooda. Chociaż Kennard jest zablokowany na następny sezon, Detroit będzie musiał potencjalnie wydobyć duże pieniądze, aby zatrzymać Wooda, który publicznie oświadczył, że chce wygrać – coś, czego drużyna wygrywająca 20 zwycięstw nie może obiecać. Mając to na uwadze i że Pistons najprawdopodobniej będą starali się spakować byłego MVP Derricka Rosea na rywala, podczas gdy jego wartość jest nadal stosunkowo wysoka, Detroit powinno postarać się wzmocnić swoją obronę na przyszłość.

Malik Beasley został sprzedany do Minnesoty w lutowym terminie i od tego czasu eksplodował na scenie. W 14 meczach z Wilkami średnio 20,7 punktów na mecz 42% strzelał z 3, przy ponad 8 próbach na grę. Ten poziom strzelania we współpracy z Kennardem (który strzelił 44% przy 6,5 próbach na mecz), może okazać się zabójczy, a także może ożywić franczyzę, która w tej chwili wygląda na całkiem martwą.

Nowy Jork Knicks (21–45) – DeAnthony Melton

Kredyt: Getty Images

Skoro mowa o franczyzach, które umarły w wodzie, New York Knicks nie może uosabiać tego, mówiąc więcej. Nie jest tajemnicą, że Knicks są źli i będą tacy, aż do końca sezonu 2021, a przynajmniej na to mają nadzieję. W tym sezonie Knicks są już winni 101 milionów dolarów gwarantowanych pieniędzy, ale mogą (i powinni) odrzucić zarówno 15 milionów dolarów Bobbyego Portisa, jak i 10 milionów dolarów opcji zespołowej Taj Gibson, dzięki czemu są nieco bardziej elastyczni finansowo. Jednak nie grają w 2020, ale raczej w 2021, gdzie będą mieli tylko 44 miliony dolarów długu, dając im 2 maksymalne miejsca na kontrakty, aby ścigać supergwiazdy.

W międzyczasie powinni wyglądać nadal inwestować w krótkoterminowe transakcje dla młodych graczy – najlepiej strażników, biorąc pod uwagę samą liczbę napastników, których podpisali w zeszłym sezonie. W ciągu około 20 minut akcji na mecz, De’Anthony Melton był miłą niespodzianką dla Memphis Grizzlies poza ławką, uzyskując średnio 7,6 punktu na mecz. Celem Nowego Jorku tego lata jest zainwestowanie jak najmniejszych pieniędzy w kontrakty długoterminowe i uporządkowanie ich działań zarówno finansowych, jak i na boisku, aby w 2021 roku wyglądać bardziej zachęcająco dla wolnych agentów.

Chicago Byki (22–43) – Stanley Johnson

Źródło: Getty Images

Kontuzje bardzo utrudniały Chicago Bulls dotarcie w dowolne miejsce w sezonie 2019-20. Wielu młodych talentów w składzie (a mianowicie Lauri Markkanen, Wendell Carter Jr) miało zahamowany rozwój z powodu ograniczonego czasu gry. Jednak nawet jeśli Otto Porter Jr wybierze swoją ogromną opcję 28 milionów dolarów gracza (którą powinien odebrać), Bulls nadal będzie winien tylko 106 milionów dolarów pensji przed podpisaniem jakichkolwiek wolnych agentów. Jedynym godnym uwagi wolnym agentem w składzie Bullsów jest obecnie Kris Dunn, co sprawia, że ​​Bulls mogą po prostu powrócić w przyszłym roku z tą samą grupą pod nowym trenerem Billy Donovanem i modlić się, że błąd kontuzji nie dotknął ich. ciężko.

Jednocześnie jednak Bulls będą potrzebować większej głębokości skrzydeł, jeśli chcą rywalizować o miejsce w playoffach na Wschodzie. Poza wspomnianym Porter Jr, nie ma zbyt dobrej jakości w miejscach na skrzydłach.A mając niewiele lub żadnych pieniędzy do wydania (zakładając, że właściciel nie chce zbytnio zanurzać się w podatku od luksusu dla drużyny, która jeszcze nie przeszła do playoffów), Bulls najlepiej byłoby, gdyby dostał ulotkę na gracza takiego jak Stanley Johnson i zobaczyć, co potrafi. Takie posunięcie to bardzo niskie ryzyko i niska nagroda, ale biorąc pod uwagę potencjalny ogromny wewnętrzny wzrost ze strony facetów takich jak Zach Lavine, Lauri Markkanen i Wendell Carter Jr, to powinno wystarczyć, aby potencjalnie wypchnąć Bullsów do playoffów, bez konieczności wydawania dużych pieniędzy poza sezonem.

Washington Wizards (25–47) – Sterling Brown

Źródło: Sports Illustrated

Washington Wizards wkraczają w osobliwe miejsce sezon 2020–21. Gwiazdy John Wall w końcu powróci po zerwanej kontuzji Achillesa, która spowodowała, że ​​został odsunięty na bok na coś, co wydaje się być na zawsze. Mają go i innego gwiazdora Bradleya Beala na maksymalnych kontraktach do poza sezonem 2022–23 i mogą w tym roku awansować do playoffów. Jednak poleganie na atletycznym strażniku, który właśnie wrócił po długotrwałej kontuzji i właśnie skończył 30 lat, może nie wydawać się najmądrzejszym planem. Ale jednocześnie ta lista nie jest na tyle zła, aby walczyć o niski wybór w drafcie i jest winna tylko 101 milionów dolarów pensji.

Sterling Brown teoretycznie mógłby dołączyć do tego zespołu w Waszyngtonie i wnieść wkład natychmiast będąc jednocześnie na tyle młodym (26), że można go uznać za utwór na przyszłość. Waszyngton zajął 29. miejsce w rankingu defensywnym w zeszłym sezonie (114,7) i rozpaczliwie potrzebuje głębi na polu obrony, zwłaszcza jeśli Wall upadnie z kolejną kontuzją. Brown udowodnił w Milwaukee, że jest zdolnym obrońcą i jest wystarczająco dobrym strzelcem (33% przy 3 próbach gry), że potrafi dobrze komplementować zarówno Walla, jak i Beala na parkiecie. Jednak zanim Waszyngton wykona jakiekolwiek posunięcia poza sezonem, będą musieli dokonać wielkiego wyboru, czy są w pełni zaangażowani w pchnięcie w play-offach Konferencji Wschodniej, czy nie.

Charlotte Hornets (23–42) – Montrezl Harrell

Źródło: USA Today Sports

Nawet jeśli Nicholas Batum wybierze swoją ogromną opcję 27 milionów dolarów gracza (co powinien), Hornets są w fantastycznej sytuacji finansowej. Są winni tylko 80 milionów dolarów gwarantowanych pieniędzy i mogą z łatwością przywrócić wszystkich znaczących na listę, a potem część. Wreszcie są wolni od gigantycznego kontraktu Bismack Biyombo, który trzymał ich tak długo i mogą chcieć dodać nową i ulepszoną głębokość przedniego kortu, aby go zastąpić.

Jednocześnie playoffy nie były uprzejmy dla Szóstego Człowieka Roku Montrezla Harrella, ponieważ w defensywie nieustannie wystawiał go Nikola Jokic. Może to doprowadzić do tego, że Clippers będą chcieli odejść od niego, a Charlotte może być dla niego idealnym miejscem do dalszego rozwoju. Początkowe centralne miejsce będzie należało wyłącznie do niego, a gra u boku innego młodego strażnika z Devonte Graham, który w tym roku uzyskał średnio 7,5 asyst, może stworzyć nowy dynamiczny duet na przyszłość.

Oczywiście obrona może być okropna, ale potencjał ofensywny między Grahamem, Harrellem, Terry Roizerem, PJ Washingtonem i Milesem Bridges może być zbyt duży, aby Hornets mógł z niego zrezygnować.

New Orleans Pelicans (30–42) – Meyers Leonard

Kredyt: Koszykówka na zawsze

Chociaż Pelikanie mają tylko 83 miliony dolarów gwarantowanej pensji na następny sezon, ich priorytetem numer 1 powinno być ponowne podpisanie umowy z Brandonem Ingramem na maksymalne przedłużenie. To pozostawia ich na samym szczycie pensji, zmuszając ich do płacenia podatku od luksusu, jeśli chcą wydać więcej pieniędzy. Jednakże, jeśli Pelikany mają ogromne problemy z głębokością przedniego kortu, jeśli nie są w stanie przynieść Derrick Favours (coś, co wydaje się mało prawdopodobne, jeśli zapłacą Brandonowi Ingramowi maksimum pieniędzy). W takim przypadku być może będą musieli poszukać tańszych opcji na rynku, aby zastąpić tę rolę.

Podczas finałów Heat 2020 i finałów konferencji Portland Trailblazers 2019, Meyers Leonard okazał się bardzo przydatny. na krótkie odcinki czasu. Jest wystarczająco dobrym strzelcem (41% z 3 przy 2,5 próbach na mecz w sezonie zasadniczym 2019-20), gdzie obrońcy muszą zachować uczciwość, a jest potężnym graczem, który może odbić piłkę (5 zbiórek na mecz w 20 minut akcja). Pelikanie nie muszą rozbijać banku na nowy ośrodek na następny sezon, ponieważ mają młodego, dużego Jaxsona Hayesa, który może w przyszłości wyrosnąć na tę początkową rolę.Co więcej, wydatki na tańsze centrum poza sezonem 2020 mogą zmusić Pelikanów do rozważenia potencjalnych składów z Zion Williamson na piątce, co mogłoby ofensywnie przytłoczyć większość drużyn w NBA.

Sacramento Kings (31–41) – DeMar DeRozan

Źródło: USA Today Sports

Sacramento Kings jest bardzo blisko przejścia do playoffów NBA. Skończyli z 9. miejscem na Zachodzie w sezonie 2018–19, ale cofnęli się do zaledwie 31 zwycięstw w tym roku. To może być poza sezonem, w którym wszyscy chcą zdobyć trochę doświadczenia w play-offach – biorąc pod uwagę, że mają najdłuższą aktywną suszę w fazie playoff w NBA (13 lat).

Kings są obecnie winni 96 milionów dolarów gwarantowanych pieniędzy, ale powinien spróbować ponownie podpisać kontrakt z młodym strażnikiem Bogdanem Bogdanovicem. Jednak zarówno on, jak i inny młody strażnik Buddy Hield wyrazili niezadowolenie z franczyzy (Bogdanovic nie jest pod wrażeniem kierunku, w jakim zmierza zespół, a Hield nie jest pod wrażeniem utraty swojej początkowej pracy na rzecz Bogdanovica). Może to potencjalnie pozostawić ziejącą dziurę w drugiej pozycji obronnej dla Kings.

Chociaż nie u szczytu swoich możliwości, łatwo zapomnieć, że DeRozan był drugim zespołem All-NBA w 2018 roku i nadal ma zostało w nim trochę jakości. Jeśli San Antonio Spurs chcą się od niego odejść i nadal rozwijać swoich młodych strażników, Sacramento może być dla niego miłym domem, wracając do stanu, w którym dorastał. DeRozan mógłby działać jako mentor dla młodego DeAaron Fox i nadal ma wystarczająco dużo w zbiorniku (22,1 punktu na mecz przy 53% strzelań w tym roku), aby potencjalnie zepchnąć Kings do play-offów w 2021 roku. Jednak wszystko zależy od tego, czy DeRozan zaakceptuje opcję gracza za 27 milionów dolarów, czy też nie. prawdopodobnie wystąpi, aw takim przypadku potencjalny znak i handel mogą być opłacalne.

San Antonio Spurs (32–39) – Damian Jones

Kredyt: SoaringDownSouth

Spurs to jedno z najbardziej intrygujących miejsc w NBA, zarówno pod względem finansowym, jak i na korcie. Mają mnóstwo młodych talentów i starych weteranów, których wszyscy wydają się zbliżać do końca kontraktu. Chociaż są całkowicie związani finansowo na 2020 r. (Już są winni 120 mln USD) i mają na rynku kilku kluczowych wolnych agentów (Bryn Forbes, Jakob Poeltl), w 2021 r. Prawie nie są winni pieniędzy (26 mln USD). Najprawdopodobniej DeMar DeRozan zaakceptuje swoją opcję gracza w wysokości 27 milionów dolarów, dając Spursowi kompletną blokadę dziennika na pozycji wartowniczej. Pomiędzy potencjalnie DeRozanem, Forbesem, Dejounte Murrayem, Derrickiem White, Patty Mills i Keldonem Johnsonem nie ma wystarczająco dużo minut na obejście. W związku z tym San Antonio musi zainwestować w swój frontowy kort.

Z początkowym centrum Jakobem Poeltlem, który potencjalnie jest w drodze do wyjścia, i byłym All Star LaMarcus Aldridge i kluczowym graczem Rudy Gay, obaj wchodzą w ostatni rok ich kontraktów. , San Antonio nie ma wielu przyszłych inwestycji na swoim przednim korcie. Jednocześnie nie mają dużo pieniędzy do wydania na podpisy tego lata. Tak więc wzięcie ulotki na tak dużego jak Damian Jones, który wyszedł z dobrego programu rozwojowego w Golden State (iw mniejszym stopniu w Atlancie), może być jedną z jedynych opcji Spurs. Niski koszt może być teraz niezbędny do ustawienia Spurs, aby wykonywać większe ruchy w nadchodzących sezonach, kiedy są mniej obciążeni finansowo.

Phoenix Suns (34–39) – Harry Giles

Kredyt: Yahoo Sports

The Phoenix Suns zaszokowały świat w minionym sezonie, zajmując 8: 0 w fazie bubble i prawie wbijając się do playoffów. Poza tym Suns może patrzeć na zaskoczenie w play-offach. Prowadzone przez gwiaździstego Devina Bookera, Suns mają drużynę wypełnioną wysoko postawionymi graczami na całej planszy. Od byłego pierwszego w klasyfikacji generalnej Deandre Ayton, po skrzydła takie jak Cameron Johnson i Kelly Oubre Jr, Suns mogą za kilka lat wyrosnąć na jedną z najniebezpieczniejszych drużyn na Zachodzie.

Harry Giles mógłby potencjalnie dodaj do listy graczy z wysokimi wzrostami w Phoenix. Zarówno Aron Baynes, jak i Dario Saric są wolnymi agentami Suns i obaj mogą potencjalnie chodzić bez większego wpływu ze strony Phoenix, pozostawiając dużą dziurę na przednim korcie. Giles zmagał się z kontuzjami przez całą swoją karierę, ale nie można zaprzeczyć, że ma on potencjał. Potencjalna zmiana scenerii z Sacramento i więcej minut może być tym, czego potrzebuje, aby wrócić na właściwe tory.

Memphis Grizzlies (34–39) – Jae Crowder

Źródło: USA Today Sports

Memphis Grizzlies zniweczyli oczekiwania wszystkich, kiedy zakończyli sezon zasadniczy 2019–20 tak blisko playoffów, jak tylko można – przegrana w grze z Portland Trail Blazers. Grizzlies zakończyli sezon rekordem 34-39, co może wydawać się dość kiepskie jak na drużynę, która prawie dotarła do playoffów. Jednak biorąc pod uwagę ich poniżej sumy, to tylko 27,5 zwycięstw , a kontuzja Jarena Jacksona Jr w fazie bubble jest tym, co ich wykoleiło i łatwo zrozumieć, dlaczego Jestem pod wielkim wrażeniem.

Pod względem finansowym Grizzlies są dość zajęci na nadchodzący sezon, ponieważ mają 113 milionów dolarów pensji, zanim spróbują ponownie pozyskać kluczowych wolnych agentów DeAnthonyego Meltona i, w mniejszym stopniu, Josha Jacksona. W większości Grizzlies mają bardzo młodą i solidną listę, która może z łatwością rosnąć razem i ponownie walczyć o playoffy. Jednak Jaren Jackson Jr cierpi na rozdarcie łąkotki, a Anthony Toliver jest wolnym agentem, co pozostawia wielką dziurę w czwartym miejscu, którym Memphis musi się zająć.

Jae Crowder, który przypadkowo rozpoczął rok w Memphis skład przed przeniesieniem do Miami, udowodnił w tym roku w Heat, że potrafi strzelać otwarcie i grać solidnie w obronie. Ponowne podpisanie kontraktu z graczem takim jak Crowder daje Grizzlies poczucie bezpieczeństwa, gdy czekają na powrót Jacksona Jr., a Crowder może pozostać dostępny, jeśli Miami zechce trochę uprzątnąć dom przed latem 2021 roku.

Podsumowanie

Chociaż wiele najniższych drużyn na obu konferencjach nie wygrało wielu meczów w tym roku, jest wiele powodów, by sądzić, że wolna agencja może pomóc im w dalszym awansowaniu w przyszłym roku. Oprócz tego istnieje wiele drużyn (Warriors, Grizzlies, Bulls, Spurs, Pelicans), które wyglądają na gotowe do popisu po sezonie z wolną agencją lub bez niej. Wypatruj sezonu poza sezonem 2020, aby uczynić NBA o wiele bardziej konkurencyjną, ponieważ drużyny na dole chcą się załadować i spróbować odebrać koronę Los Angeles Lakers.

* wszystkie statystyki pochodzą z basketballreference.com o ile nie określono inaczej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *